|
Niestety Gonzalez zapieprzył nam dwie bramki. To jakiś piłkarski kryminał co typ grał dziś... Zupełnie inny gość niż w poprzednich meczach. Już wcześniej zauważyłem, że ma tendencję do obcięcia się od czasu do czasu, ale w tym meczu zajebał nam conajmniej dwa gole, a mógł kolejne dwa swoimi głupimi zagraniami.
Do jego fatalnej dyspozycji dodać fakt, że spuściliśmy mocno z tonu od 20 do 45 minuty i od bramki na 1:1 jakoś do 60 minuty i wystarczyło. Bardzo mieszane uczucia mam po tym meczu, szkoda punktów. Poza błędami indywidualnymi mieliśmy ogromny problem z przegraniem piłki z obrony do ataku, środkowi pomocnicy nie pokazywali się do rozegrania. A jak już się pokazywali to mieli trudności z wyjściem spod pressingu Zabrzan.
Abstrahując od tego zagraliśmy przyzwoite zawody. Nawet powiedziałbym, że dobry mecz jakby były jakieś punkty, a tak lipa. Niby nie ułożył się mecz, ale bramki traciliśmy po indywidualnych błędach Gonzaleza i jednym Cywki, a nie po jakichś składnych akcjach Górnika.
Mi się podobał Wojtkowski, Lopez, obudził się Boguski (bramka i ciasteczko do Pawła), oczywiście Bartosz (który wg mnie zasługuje na szansę w 1 składzie), nieźle Sadlok i Małecki, słabiej środek pola i Cywka; katastrofalny mecz Gonzaleza. Mam nadzieję, że w następnym meczu usiądzie na ławie i wyjdzie Velez.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 29.07.2017 o godz. 22:31.
|