TIR_DO_SŁUBIC napisał(a):

|
Problem nie jest to, że "poczuł się gwiazdą". Problem jest to, że nie miał dziś z kim pograć.
|
Akurat dziś był do grania dobrze dysponowany Wojtkowski, pokazywał się Małecki, rzadziej Brlek. Choć można się zgodzić, że mając do wyboru solową akcję między rywalami, a podanie do Małego, Carlitos dobrze robił wybierając to pierwsze rozwiązanie.