No cóż, kiedyś przegrać trzeba było. Lepiej w 3 kolejce niż w 1. Tylko pytanie, czy Górnik z nami wygrał, czy my przegraliśmy? Nasza obrona zabawiła się w świętego Mikołaja. Trzy bramki z dupy. Gonzalez powinien sobie popatrzeć na grę przynajmniej z ławki.
Co do Brożka, to nie winiłbym go za porażkę. Wszedł, znalazł się w kilku sytuacjach. Jakby strzelił, to może byśmy ich dopadli, a może mieli opracowane jakieś zaskakujące rozpoczęcie do środka? Przynajmniej zobaczyliśmy jaka jest różnica między gościem, który strzela, z głową, jeżeli ma okazję, a gościem szukającym jakiś kwadratowych jaj.
Wszyscy zagrali poniżej poziomu Zero pomysłu na grę. Jeżeli gra ma wyglądać jak większość pierwszej połowy, to lepiej sprzedać tego Brleka zgłosić się do NBA, do draftu zaklepać jakiegoś dwumetrowego koszykarza, do tego znaleźć mu jakiegoś murzyna sprintera i możemy tak grać.
Mecz do analizy i za tydzień 3 punkty w Płocku, a za 2 tygodnie, to już każdy wie jak to ma wyglądać

. Jest progres względem zeszłego sezonu i niech to będzie dobrą wróżbą.