Radku, podziwiam zapał, ale to chyba nie do końca takie proste. Może zastanów się, czy tutaj w grę nie wchodziłaby odpowiedzialność karna, jeżeli się tym też zajmujesz. Ja w praktyce widzę tu problemy.
RadekKRK napisał(a):

|
Wysyła się pismo do grupy Stechert z wezwaniem do potwierdzenia czy Norbert Bernatzky miał ich umocowanie do przedstawienia oferty nabycia 100% akcji Wisła Kraków SA.
|
Grupa spółek nie ma osobowości prawnej. Ale ok., wyślijmy pisma do nich wszystkich. Pewne, że nie odpowiedzą, więc przyjmijmy, że całemu złu winny Bernacki.
RadekKRK napisał(a):

|
wówczas wysyła się pismo do MSWiA z prośbą o dane człowieka oraz przedstawia się interes prawny ( po co nam to, jak do pozwania go to dostaje się z automatu). Podaje się dane, które pomagają ustalić człowieka i w ciągu 30 dni, przeważnie szybciej jest jego adres, dane etc. Takich Norbertów Bernackich może być z 10, ale podaje się np. wiek i datę urodzenia ( jest to w KRS) i to im wystarczy.
|
Ale w KRS czego? Nie mamy tu żadnych pewnych informacji. Ale ok., strzelajmy. Teraz moje pytanie, bo zakładam, że korzystałeś kiedyś z tej drogi ustalenia danych pozwanego (ja nie) - czy MSWiA przejdzie do porządku dziennego nad tym, że powinniśmy szukać Bernatzky'ego (takiego pewnie w ogóle w bazie danych nie ma), a szukamy Bernackiego (bo taki tam pewnie jest) czy będzie robić problemy (np. wcześniej musielibyśmy ustalić, że Bernacki podaje się za Bernatzky'ego)?
RadekKRK napisał(a):

|
Wisła Kraków SA wygrywa taki proces w cuglach. (...) Udaje się po klauzulę i do komornika. I koleś płaci 200 tysięcy, a jak nie ma to komornik blokuje mu wszystkie rachunki bankowe. Działa i pracuje w Niemczech, to proszę bardzo można też teraz (póki jesteśmy w UE) zablokować mu rachunki w tamtych bankach. Jak ma firmę, to zająć mienie firmy. Koles ma nauczkę do końca życia.
|
Prowadziłeś kiedyś sprawę, gdzie trzeba było udowodnić culpa in contrahendo? Z moich doświadczeń - jest to trudne. I druga rzecz - próbowałeś wyegzekwować cokolwiek od osoby, która "zawodowo" zajmuje się unikaniem wierzycieli, komorników, oszukanych? To chyba jeszcze trudniejsze.
Piszę bez złośliwości. Też bym chciał, żeby winni zamieszania dostali, co im się teraz należy. Po prostu nie podzielam Twojego optymizmu w tej kwestii.