Najważniejsze jest to że jest szczęśliwe zakończnie..
Tak nawiasem to zastanawiałem się dzisiaj czy ta cała sytuacja jest jednak korzystna dla Wisły w myśl "nieważne jak się mówi byle by mówiono" czy też ogólnie to źle podziałało marketingowo? A może jakoś pośrodku..co o tym sądzicie?