Vinci napisał(a):

|
Może i nie zapisywał ale często w tłumaczeniu splycal tekst.. osobiście gościa fajnie się słuchało. Natomiast różnica między panią dziś a nim to typowa różnica między tłumaczem symultanicznym a kimś kto poprostu dobrze się wyuczył. Kobitka dziś to był klasowy tłumacz
|
Ona natomiast ma ten minus, że nie zna futbolu i tydzień temu Kiko Ramireza nie zapytała o Vadisa. Bo nie umiała powtórzyć nazwiska.
Dopiero Ignacik jeszcze raz oto zapytał - no i musiała już spróbować.
****
Reasumując język Damiana był całkiem dobry, wystarczający w 100%, a wiadomo, że od profesjonalnego tłumacza będzie gorszy.