|
Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.
Kiedyś pojawiła się pewna plotka, że możni m.in Legii wystawili nagrodę za odkrycie danych personalnych tej osoby.
Zbyt dużo wie, na temat każdego klubu. Zna sumy odstępnego, zna zawodników, którzy mają przyjechać na testy o wiele wcześniej niż reszta. Zna kwoty kontraktów, wybryki poszczególnych piłkarzy, sypie jak z rękawa informacjami, który piłkarz gdzie balował, co robił i jak wygląda sytuacja w szatni.
Menadżer? Hmm, możliwe, ale za dużo zna szczegółów pewnych akcji.
Dziennikarz - raczej nie.
Jego wiedza nie ogranicza się tylko do jednego klubu, z ekstraklasy ''wiec coś'' na temat wszystkich. Z pierwszą ligą jest podobnie.
Wychodzi na to, że musi mieć gdzieś wtyki, zarówno w PZPN, ekstraklasie jak i u reszty menadżerów.. Pytanie tylko, skąd ma aż tak rozległe znajomości, kim był w przeszłości albo kim nadal jest..
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
|