Wyświetl pojedynczy post
Konrad.
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3974
Stary 27.07.2017, 03:08
Czytając te wszystkie oświadczenia i doniesienia medialne, ewidentnie Stehert/Loser/Bernatzky chce żeby było o nim głośno, chce żeby cały świat dowiedział się, że kupuje Wisłę.

Po co? Cholera wie. Może chce się uwiarygodnić jako poważny biznesmem w innym dealu. Meres uwiarygodniał się fałszowanymi listami, ci mają dużo potężniejsze armaty: mówiono o nich w najpoczytniejszym dzienniku sportowym, w jedynym kanale tv transmitującym ekstraklase, a na koniec gigant jakim jest TF potwierdził, że dostał poważną ofertę.

Jeśli ktokolwiek w niemczech chciał z nimi robić interes a wahał się czy mają hajs, po przeczytaniu takich newsów zapewne się uspokoił...

Zresztą całe działanie tych cudaków było w to wymierzone. Popatrzmy:

- Dlaczego ofertę złożyli last minute? Bo postawili TF pod ścianę. Albo uznali ten świstek papieru za ofertę, albo nie -czyli albo coś nam skapnie od nich, albo już nigdy nie zarobimy na Wiśle grosza. Gdyby gościu zgłosił się miesiąc przed deadlinem, to na spokojnie by go poproszono o uzupełnienie informacji. "Adres się nie zgadza, mail, telefon, brakuje pieczątek - niech pan to poprawi, bo w takiej wersji nie możemy tego uznać za ofertę. Z chęcią spotkamy się też z samym Loeserem". Tu się nie dało, bo czasu nie było. O to właśnie chodziło.

- Druga rzecz to poinformowanie niemal wszystkich mediów, w trybie ekspresowym. I powiedzenie im dokładnie tego czego oczekują - spłace długi, dam na transfery, ściągnę Kubę. W piątek popołudniu zawoził ofertę Wiśle, parę godzin później PS już miał artykuł. Dzień później C+ ogłosił, żę zaprosi mige do ligi+. Weszło opublikowało artykuł z 100 akapitów, w którym jednoznacznie stwierdzono że firma jest wiarygodna. Przypadek? Zresztą nazwa grupy była tajemnicą może przez godzine...

- Z tych też powodów dalej nie ma dementi ze strony niemców (wszak dalej uchodzą za potencjalnych inwestorów - po co to psuć?) ani potwierdzenia (nie chcą przeginać pały, a dwa że nie mają żadnych gwarancji bankowych itd).

Ładnie też rozegrali TF - ci niejako musieli potwierdzić doniesienia prasowe. A to już wygląda ładnie w CV takiego Bernatzkiego - prowadzić wielomilionowe negocjacje z obracającą miliarda firmą....

Jeżeli by się to sprawdziło, to za parę dni/tygodni nikt o tym zamieszaniu nie będzie pamiętał...

Jedyne czego się obawiam to, że wpadną na pomysł dogadania się z TF na zasadzie "damy wam 1 milion teraz, a pozostałe 39 za rok". Co prawda parę osób już pisało, że muszą przelać całość (a tego nie zrobią), ale czy ktoś z TS/TF to potwierdził?

Bo jak tak, to luz, będzie dobrze. Szkoda tylko, że naszym klubem sobie gębę wycierają w nie wiadomych celach...
Ddf
Odpowiedz cytując