|
Patrząc się na to chłodnym okiem, nic tu się nie trzyma kupy. Zaczynając od samej firmy Stechert: martwa strona internetowa, skraj bankructwa, wykupienie przez tajemniczego inwestora ze Szwajcarii, jakaś bliżej niekreślona grupa kapitałowa. Mr. Loeser który nie wiadomo do końca kim jest i czym się zajmuje. Ze strzępów informacji można się domyśleć, że jest szeroko pojętym "biznesmenem" który robi "interesy". Oprócz tego hobbystycznie brał udział w misji dyplomatycznej Ukrainy (to już jest w ogóle mindfuck) gdzie poznał niejakiego pana Bernatzkyego któy jest jego pośrednikiem. A sam pan Bernatzky przygotowuje ofertę kupna klubu za 40 mln (!!!) napisaną bardziej niechlujnie niż podanie o wpis na semestr z deficytem ECTS. Pan Bernatzky nie odbiera telefonów, a Pan Loeser w ogóle nie zajmuje się całą sprawą, sprawą która urosła do medialnej rangi krajowej! Co mnie najbardziej nurtuje to kto i dlaczego ich tutaj sprowadził i jaki był ich cel. Gdyby chodziło tylko o grzebanie w papierach to nikt by nie wypuszczał Migi i Janekxa, żeby płodzili nowe newsy i artykuły, woleliby raczej załatwić sprawę po cichu. Serio chyba najbardziej racjonalnym wytłumaczeniem jest żart...
|