Wyświetl pojedynczy post
mr_kwolf
Senior Member
 
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3810
Stary 26.07.2017, 14:18
Konrad. napisał(a):Wyświetl post
Jeżeli pisał, że mereś jest poważnym i wiarygodnym inwestorem, to tak - przez swoją naiwność przestał być wiarygodny.

Proszę o linka gdzie Dukat coś takiego mówi/pisze.
Nie pamiętam gdzie to widziałem, ale jestem pewien że tak powiedział. Poszukam jeszcze później w internecie, ale tutaj masz fragment, który to potwierdza:

http://historiawisly.pl/wiki/index.p...e=Damian_Dukat

"Po przejęciu klubu przez Meresińskiego odbyło się pierwsze spotkanie z kibicami i przedstawicielami Towarzystwa Sportowego. Było to kilka dni po tym jak został on właścicielem, na jego temat mieliśmy szczątkowe informacje. W Internecie można było przeczytać, że nie jest to człowiek krystalicznym jednak wspomniane wcześniej trwające godzinę spotkanie wyglądało normalnie. Ciężko po godzinie rozmowy wiedzieć wszystko o człowieku, którego nigdy wcześniej nie widziało się na oczy. Meresiński przedstawił swoją wizję, która na początku miała ręce i nogi."

Chyba dość jasno mówi, że na początku mu wierzyli, a nie od razu wiedzieli że to jeden wielki przekręt.

EDIT:

Tutaj drugi:

http://plus.gazetakrakowska.pl/sport...dania,11998338

"To były bardzo dramatyczne wydarzenia. Korzystając jednak z okazji, chciałbym wrócić jeszcze do momentu, w którym Jakub Meresiński przejął klub i spotkał się z nami, czyli z SKWK. Słyszałem zarzuty, że nie alarmowaliśmy wtedy, że dzieje się coś złego. Tylko, że ciężko było po tym jednym spotkaniu, kogoś potępić. Rewelacje na temat Jakuba Meresińskiego zaczęły wychodzić dopiero później. Kontakt był coraz trudniejszy, zaczęły do nas docierać informacje, że w klubie nie dzieje się dobrze. Do tego dochodziły coraz liczniejsze doniesienia medialne. W końcu doszło do kolejnego spotkania. Obecny był również Marek Citko."

EDIT2:

Konrad. napisał(a):Wyświetl post
To, że go wysłuchali i miało to ręce i nogi to jedna rzecz. Natępną było weryfikowanie tego.

Nigdy z jego ust nie padały żadne zapewnienia, że to poważny gość. A tak właśnie robił janek.


(jedynie co skwk oświadczyło, to że "wydaję się rozumieć tematy kibicowskie" co uważam za głupie z ich strony, ale zapewnieniem o jego wiarygodności nie było)

W drugim wywiadzie ewidentnie daje do zrozumienia, że dopiero jak zaczęły się pojawiać kwiatki z jego przeszłości to zaczęli mieć w stosunku do niego podejrzenia. Czym to się różni od Janekxa, który pewnie nawet nie miał okazji z nim porozmawiać, a opierał się jedynie na pośrednikach? Zapewne Citki?

PS. Oczywiście, nie mam dowodów, ale jeden z pracowników WK SA mi powiedział, że "stary, Mereś miał takie gadane, że trudno mu było nie wierzyć na początku". Nie Dukat akurat.
Ostatnio edytowane przez mr_kwolf : 26.07.2017 o godz. 14:28.
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."
Odpowiedz cytując