|
W tamtym roku kupiłem starszego już Accorda VII z 2003 roku. Później zmieniłem pracę i dostałem auto służbowe nowego Opla Astrę Sedan 1.4 z instalacją LPG. Honda stała tak sobie w garażu i wymagała zrobienia hamulców, ustawienia zbieżności bo praktycznie od pół roku nie była użytkowana.
I powiem wam, że po zrobieniu powyższych prac aż się nie chce z jej wysiadać. Idzie jak po sznurku. Silnik, jazda w zakręcie itp. Niemiecki nowy sedan nie ma startu który jest przeciętny, przewidywalny, nudny, ale też poprawny.
I wszystko byłoby fajnie gdyby nie spalanie. Accord żre 10 litrów na setę, a Opel niecałe 9 gazu...
Zastanawiam się czy warto wkładać gaz do Hondy. Sam nie wiem jak długo jeszcze popracuje w tej firmie, może niedługo będę musiał się rozstać ze służbówką, a jak ostatnio tak z ciekawości pooglądałem kilka tańszych aut do kupienia głównie od handlarzy to ręce mi opadły.
|