Proszę bardzo. Z oświadczenia TF wynika, że jedynym warunkiem sprzedaży klubu jest kwota, jaką wyłoży nabywca.
Cytat:
Warunkiem zawartym w tej umowie było wyłącznie to, że Grupa TELE-FONIKA znajdzie Inwestora, który zapłaci odpowiednio wysoką i ustaloną kwotę
Opowiastki o tym, jak to prześwietlą kontrahenta, można o kant dupy rozbić, wiedząc jak zagrali ws. Meresińskiego. Ponadto, dla TF nie ma tematu, błędnej oferty pod względem formalnym, pomimo co najmniej dziwnych kilku elementów, które wymieniłem wcześniej. Oferta jest, i to podobno prawidłowa.
Cytat:
Fakty są takie, że stosowne dokumenty zostały już przedstawione zgodnie z treścią i w czasie
wynikającym z umowy. Teraz rozpoczyna się już faza sprzedaży akcji
Inwestor jest, kasa jest, a właściciel nie wie nic. Ba, nie ma nic do gadania i nie musi widzieć kompletu dokumentów. Za to TF wie wszystko. A w następnym akapicie chcą pomagać w sprawdzeniu nabywcy. To dlaczego po prostu nie udostępnią TSowi danych, którymi dysponują? Łącznie z potwierdzeniem przelewu?
Dla mnie z powyższego, a także z sytuacji przedstawionej we wcześniejszym poście wynika, że pieniędzy nie ma, ale sprzedaż się rozpoczęła. Stąd moje stwierdzenie o kasie, której TF jeszcze nie widział.
Zastanawia mnie jeszcze ten fragment:
Cytat:
Wspomniane przez TS WISŁA wypowiedziane pełnomocnictwo - nie ma żadnego znaczenia, bowiem Grupa TELE-FONIKA działała na podstawie uprawnienia wynikającego wprost ze wspomnianej umowy
Po co w takim razie TS takie pełnomocnictwo przekazywał?