Wyświetl pojedynczy post
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3460
Stary 25.07.2017, 16:45
s1mone napisał(a):Wyświetl post
Dla mnie sprawa prosta.

Niezależnie od tego czy ten inwestor to wałek czy poważna firma - bo tego nie da się nijak na tą chwilę sprawdzić. Trzeba cierpliwie poczekać parę dni, jeśli zapowiadany Loser w czwartek się nie zjawi tzn, że ktoś miał ochotę porobić sobie jaja kosztem Wisły.

Abstrahując zupełnie od tego - widać ewidentnie, że TS chce wyjebać TFKa na kasę. Nie podoba im się, że Telefonika może dostać lwią część tych 40 milionów, woleliby przygarnąć całość dla siebie. Jak dla mnie gówniarski wybieg z tekstem, że oferta jest niby 'nieważna', łapanie się brzytwy i tyle w temacie. Wyrazili zgodę na tą klauzulę, więc skoro tak zrobili to powinni się do niej zastosować.

Ewentualny inwestor powinien zostać szczegółowo prześwietlony przez TS i TFKa, jeśli oferta jest poważna to TS nie ma nic do gadania. Chyba, że faktycznie ktoś miał ochotę sobie jaja porobić. Jest prawie pewne, że TS przegra praktycznie każdą sprawę jeśli będzie próbował zablokować tą transakcję. Z resztą sam fakt, że czepiają się takich szczegółów i próbują usilnie pokazać, że klauzula, którą podpisali nie ma zastosowania (a ma) świadczy o TSie BARDZO ŹLE. Skok na kasę i tyle, a nie mityczne dobro klubu na uwadze.

Jeśli faktycznie dobro Wisła SSA byłoby najważniejsze to nie znając szczegółów dotyczących inwestora nie próbowaliby unieważnić w oczach gawiedzi oferty Niemców. Generalnie można gadać co się chce, ale kluczowe jest zdanie :

Jako, że termin skorzystania z umownej klauzuli minął, potraktujemy potencjalnego inwestora jak każdy inny podmiot, który zgłosiłby chęć wykupienia Wisły Kraków SA. Podejmiemy rozmowy z każdym, kto wyrazi chęć zainwestowania środków w budowanie silnej marki klubu.

Czyli po prostu dla nich najważniejsze, żeby Telefonika nie zgarnęła kasy z ew. wykupu - lub sam fakt zatrzymania Wisły w swoich rękach za wszelką cenę (zgoda na ewentualny sponsoring).

Jak dla mnie TS zachował się w tej sytuacji beznadziejnie i w moich oczach zrobił się malutki. Pal sześć czy inwestor jest realny czy nie, najważniejsze by utrzymać stołki i nie dopuścić TF do pieniędzy. Bardzo słabiutko.

Teraz są dwie opcje:

1) Inwestor okaże się lipą i na tym się skończy.

2) Inwestor okaże się prawdziwy i nastąpi wojna TF + Niemcy vs TS. Wojna w której TS jest praktycznie skazany na pożarcie i jedyne co może zrobić to zaszkodzić piłkarskiej Wiśle. Bo to, że sprawę przegrają jest praktycznie pewne, gorzej, że przez nich znowu możemy mieć okres przejściowy jak za Meresia i zaliczać wtopę za wtopą, bo nikt nie będzie wiedział na czym stoi.
Problem w tym że na razie "nie ma inwestora" a jedynie na kolanie spisana oferta która nie spełnia wymogów bycia nią. O czym tu gadać? O jakichś anonimach?
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując