teo napisał(a):

Dlaczego mam watpliwosci?
Gdybym ja kupowalem Stechert czy jak to sie tam zwie za 30 mln E, wiele innych spolek z kolejne miliony, czyli potencjalnie dysponowal takimi srodkami i chcial kupic Wisle to bym nieco inaczej podszedl sprawy.
Tutaj nie potrzeba ciszy negocjacji, bo jest klauzula. Wobec tego zrobilby to tak:
- zlozyl pismo jak zlozono
- spotkal sie na drugi dzien z zarzadem klubu, zarzadem TF, przedstawil swoje plany i nalegal na jak najszybsze zakonczenie sprawy. Nawet dla przyspieszenia przedstawil gwarancje bankowe, dokumenty finansowe swoich spolek (aby sie uwiarygodnic).
- trzeciego dnia zwolal konferencje prasowa, najlepiej w towarzystwie TS, przedstawil siebie i swoj plan na Wisle i rozpoczal proces przejmowania klubu.
Tutaj sie to odbywa cichaczem, byle nikt nic nie wiedzial.
Troche dziwne biorac pod uwage, ze sprawa nie jest swieza i od kilku tygodni trwaly przymiarki.
Albo wiecej leser nie ma zadnego pomyslu, albo ma zwyczajnie wyjeb.ane na to co bedzie sie mowilo i jakie beda reakcje, bo jego plan nie zaklada nawet najmniejszego ukladania sie z kibicami itd.
|
Kolego to są duże biznesy a z tego co widzę to na piłce jak mówisz się znasz (nie potrafię ocenić bo ja się znam "tyle o ile") natomiast wiedza o prowadzeniu firm to jest znikoma i ogranicza się do osiedlowego sklepu gdzie właściciel sam jeżdzi do Selgrosa po zaopatrzenie.
Dla nas jest to kupno naszej wielkiej Wisły, klubu za który oddalibyśmy wiele i dla którego chcemy jak najlepiej, natomiast dla nowego, potencjalnego inwestora to jest zakup jakiegoś klubiku z Polski, który na tarapaty finansowe a który coś tam kiedyś grał i można go tanim kosztem postawić na nogi. Dla nas za, o mój boże! 40 mln a dla inwestora za po prostu 40 mln. Wieć nie wymagajmy od niego że żuci wszystko i przyjedzie nas przekonywać jaki to jest dobry i wspaniały i żebyśmy mu oddali naszą Wisłę. Jest klauzula wysyła adwokata z upoważnieniami do negocjacji i dobija targu. Tak się robi biznesy w wielkim świecie.