|
Bardzo się obawiam scenariusza, na którym jutro na konferencję wychodzi zarząd i mówi, że owszem oferta została złożona, ale my nie musimy jej przyjmować. Prób zdyskredytowania nowego właściciela, innymi słowy 2 miesięcy przepychanek, prawniczych wojenek, niepewności. Albo zniechęcenia do inwestycji w Wisłę w jakiś inny sposób, po rozpoczęciu audytu.
Dziwi mnie też, że nie czekają z konferencją na spotkanie i że mogliby machnąć ręką na 4 mln EUR, które im przysługują.
Wtedy możemy pożegnać się z dobrym wynikiem sportowym, bo na pewno odbije się to na drużynie. W obu przypadkach. W pierwszym, bo zawodnicy cały czas będą w niepewności co z klubem (przerabiane było to już rok temu), w drugim, ponieważ wiem z kilku rozmów z nimi na mediach społecznościowych, że bardzo liczą na taki pozytywny, nowy impuls i gdyby coś się wysypało to powietrze zejdzie również. (nie ma się co dziwić skoro nie dostajesz kasy od 3 miesięcy).
Zaznaczam, że piszę to tylko w takim ujęciu, w którym o Niemcach rozmawiamy jako o inwestorze, który jest tu w stanie włożyć poważne pieniądze. Jak wyjdzie, że to jakiś scam to niech spierdalają.
Ostatnio edytowane przez nesta : 24.07.2017 o godz. 10:35.
|