|
Najbardziej obawiam się dwóch rzeczy:
1. Przekrętów ze strony potencjalnych nabywców Wisły.
2. W przypadku potwierdzenia wiarygodności tej Niemieckiej firmy, braku chęci współpracy ze strony TS-u oraz pozostałych grup kibicowskich na Wiśle. Słowem:i kolejnej domowej wojny.
Gra toczy się przeciez o wpływy i pieniądze.
40 milionów na stół od tak, spłacenie długów, znajomości z najbogatszymi ludźmi biznesu, pozostawienie Junco i Ramireza.
Przecież to jest zbyt piękne żeby było prawdziwe.
Rok temu, po turbulencjach z oszustem moglismy tylko pomarzyć o takiej ofercie.
A może to ja jestem takim sceptykiem.
Z drugiej strony piękne miasto, klimatyczny stadion w stylu brytyjskim, ogromny potencjał kibicowski, historia... to wszystko przyciąga...
Sam nie wiem.
|