Jak czytam większość tych postów to mam ochote sobie przyznać autobana

zeby nie marnować do reszty urlopu...
nie wiem jak duże trzeba mieć pokłady dobrej woli, naiwności i hmm wyobraźni , żeby dopatrywac się w działaniach TF jakiegokolwiek pozytywu
jesli to jest element gry , a wszystko na to wskazuje, to jasnym jest że zostało to zaplanowane rok temu , zbieżność dat , i terminów nie może byc przypadkowa JM był pierwszym aktem, a teraz mamy drugi
pytania tylko czy "cupiał" (cudzysłów specjalnie bo nie chodzi mi o personifikacje tylko pewien symbol środowiska) po prostu rozegrał TSem
no cóż pożyjemy zobaczymy
najbardziej kuriozalny to jest felieton tego starego ubeka wklejany powyżej , aczkolwiek tez może to dać do myślenia