Ameryki nie odkryles.
Ta firma majaca kapital zakladowy rzedu 10 mln tez byla na poczatku biedakiem dla innych zapewne. Nic w tym nowego i nic w tym dziwnego. Wez najpierw sie dowiedz co to kapital zakladowy i dlaczego nie ma znaczenia dla pieniedzy jakimi spolka dysponuje i co to jest minimalny kapital zakladowy przy zawiazywaniu spolek asie biznesu
szorstki napisał(a):

Nie, pranie pieniędzy nie polega na sprzedawaniu Brleka. Pranie pieniędzy polega na fikcyjnym wprowadzaniu do obrotu pieniędzy pochodzących z nielegalnych źródeł. Np. w takim Cocomo polega na tym, że kupują (biorą FVAT) 100 ruskich szampanów po 5 złotych. Te szampany "sprzedają" - czyli nabijają na kasę fiskalną - po 500 zł za sztukę. Co po odjęciu kilkunastu tysięcy zł z VATu i CITu daje ok. 32.000 zł wypranych pieniędzy, które można wprowadzić do legalnego obrotu. Co noc. Czyli milion co miesiąc z jednego lokalu. Nikt nie musi tych szampanów kupować, wystarczy, że się pojawią w pozycjach "przychód" i zysk z ich "sprzedaży" można już legalnie pokazać. Możesz w ten sposób sprzedawać bilety na wiejską dyskotekę, schabowe albo cokolwiek. Nie, nie wiem jak to działa w dużej skali i jak sie pierze miliony za Neymara
|
Sprzedaz Brleka wspomnialem tylko w nawiazaniu do zwrotow zainwestowanej kasy, nie prania pieniedzy.