mitmichael:
Cytat:
|
Dokladnie po sprawie z Maczynskim jak janekx cos mowi to trzeba mu wierzyc
|
Nesta:
Cytat:
Bo od Citki miał całe info, którego Meres zrobił w chuja tak samo jak Cupiała, mnie i rzesze innych.
Po akcji z Maczynskim mu wierze. Zreszta wczoraj podał pierwszy to info w trakcie meczu, a tydzień temu pisał, że
moze cos sie niedługo wydarzyć w kwestii inwestora. Zreszta Wislafan123 tez to pisał, z którego wielu tu tez szydzilo.
|
Co do tego, że janekx ma najlepsze informacje pełna zgoda. Jeśli pisze, że dany klub interesuje się jakimś zawodnikiem to znaczy, że tak jest. I tutaj okazało się, że znowu ma racje. Napisał, że firma Stechert chce przejąć Wisłę i ma rację.
Zupełnie osobną kwestią jest ocena tego ruchu. Z Meresińskim rok temu też pisał, że będzie wszystko ok. I nie wymyślił sobie tego, miał to info z otoczenia Citki. Teraz pewnie jest podobnie. Też dostał informacje, że wchodzą konkretni ludzie i to przesyła dalej. Tylko, że coraz więcej wskazuje na to, że to zwyczajne kłamstwa...
FraMat:
Cytat:
Wysokość kapitału zakładowego nie ma żadnego znaczenia. A już najmniejszego jeśli chodzi o obroty.
Tak więc porzućcie ten argument o 250 000 euro, bo to znaczy, że nie macie wiedzy.
|
Zgoda, kapitał zakładowy nie ma wielkiego znaczenia. Ale ta firma w zeszłym roku wygenerowała obrót na poziomie 40 mln euro. Nawet nie zysk a obrót. To firma o lokalnym znaczeniu (chociaż mająca poważne zamówienia z całego świata). W dodatku parę miesięcy temu stała na skraju bankructwa i została przejęta przez gościa za którym w Szwajcarii ciągnie się jakaś dziwna historia z praniem pieniędzy. Od tego czasu firma na swojej stronie internetowej nie wykazuje żadnej żywotności.
Jak mając obrót na poziomie 40 mln euro wyobrażasz sobie inwestycję w zadłużony, wymagający dalszych nakładów klub piłkarski 10 mln euro na sam początek?
Bardzo chciałbym się mylić i mam nadzieję, że te obawy się nie potwierdzą. Ale na dzień dzisiejszy wygląda to jak żywa kalka z Meresińskim. Tylko, że tu "inwestorzy" będą działać z większym sprytem i na większą skalę niż nasz wiejski cwaniaczek.