grosz napisał(a):

Rozważałbym w pierwszej kolejności nie byłego piłkarza Wisły, tylko byłego piłkarza Cezarego Kucharskiego, który sra kasą, jego możliwości finansowe są niebotyczne, a Wisła wpisywałaby się w jego działalność.
Druga kwestia:
Firma która ma 250.000 euro kapitału i kupuje klub za 10mln euro, to jest wystarczający certyfikat braku autentyczności. Ta firma to wydmuszka.
|
Wysokość kapitału zakładowego nie ma żadnego znaczenia. A już najmniejszego jeśli chodzi o obroty.
Tak więc porzućcie ten argument o 250 000 euro, bo to znaczy, że nie macie wiedzy.