szorstki napisał(a):

To inne rozwiązanie zagadki:
TS miał już blisko dogadane sprzedaż udziałów (raczej części udziałów) i mocnego kopa finansowego (wzrost kilkanaście razy ... ). Sprzedaż za, powiedzmy 10 mln zł. Pieniądze te w całości mogłyby pójść do TS Wisła jako właściciela co po odjęciu kwoty do zapłacenia TFK (4 mln ?) dałoby duży bonus. A Wiśle stabilizację
Wtedy o całości dowiaduje się Cupiał/ Cupiałówna/ Kapka z SB/ Mendziara / Antoni M *) i chcą zarobić parę groszy. Wpada więc oferta za 40 mln. I co teraz może zrobić potencjalny Inwestor ?
1. Wycofać się z interesu - nikt nic z tego nie ma, dupa zbita, Wisła dalej bieduje
2. Negocjować z cwaniakami z TFK - czyli dołożyć do wcześniej ustalonej opcji kolejne miliony. Zamiast Neymara to Cupiałówna prze...li na głupoty.
3. Poczekać 60 dni na zdemaskowanie lipy (bo oferta biedaka na S. to lipa jak z Meresiem) i wrócić we wrześniu do rozmów bez myślenickiego grzyba.
Dla mnie opcja 3 jest dzisiaj najbardziej prawdopodobna. Sezon może być w plecy, ale jeśli kupiec się nie wysypie a my nie posypiemy finansowo (a jest krucho), to odkujemy się w następnych latach.
ps. oj Marzena, Marzena.... nie trza było chlapać jęzorem
|
Też się skłaniam ku takiemu scenariuszowi i rozwiązaniu.
Będzie lipa z tego wszystkiego.