|
Ktoś pyta ile ''potrwa burdel z przejęciem'' - na całość transakcji mają 60 dni. W tym czasie należy wykonać audyt, sprawdzić ewentualnych kupujących pod kątem finansowym, prawny - a jak wiemy TF Kable ma w tym dość duże doświadczenie. (Ironia)
A tak na serio. Jestem na chwilę obecną dość sceptycznie nastawiony do ewentualnej zmiany właściciela. Nie wiem co się za tym wszystkim kryje (albo kto) i jakim zapleczem finansowym dysponuje ta firma.
W tym momencie jesteśmy skazani na domysły/wymysły i mało sprawdzone informacje dziennikarzy, którzy często swoje źródła mają na tym forum. W żadnym stopniu nie pije tutaj do Mateusza Migi. Chodzi mi tylko i wyłącznie o to, aby nie powielać i samemu nie tworzyć plotek, bo zaraz będzie ''Miał być RB a jest jakaś nieznana firma'' i nagle wielkie rozczarowanie. Nie jesteśmy PSG, Barceloną czy innym światowym potentatem żeby reklamowały się u nas firmy dla których wydaje 100 mln euro to jak otwarcie jednej szuflady w szafce.
Rozważyć należy, czy zmiana faktycznie wyjdzie nam na dobre, czy za tą zmianą pójdą realne finanse i czy my na własne oczy to wszystko zobaczymy, czy raczej będzie to stagnacja jak w końcowych latach BC..
W tej chwili to jedyne co można zrobić to podziękować za dotychczasowe działania Pani Marzenie i Damianowi, bo ogarnęli ten burdel w miarę szybko i w miarę swoich możliwości.
Życzyłbym sobie aby za tym wszystkim stały naprawdę poważne pieniądze, których tak bardzo nam brakuje. Czas pokaże jednak, jaki i czy w ogóle w sprzedaży klubu miała TF Kable. Tyle czekać na unormowanie sytuacji w klubie, na spłacenie kilku trupów, itp.. I nagle się ktoś połakomił na taki kąsek.
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
|