Tarann napisał(a):

Dla mnie fakt, że to są Niemcy to dobrze. Wiadomo lepszy byłby polski inwestor, ale jedynego w kraju który miał ochotę wydawać własną kasę na takie hobby w odpowiedniej ilości już był przerabiany. Niemcy będą musieli się bardziej postarać o akceptację a to najłatwiej osiągnąć sypiąc euraskami Lepsze to niż jacyś Senegalczycy,Turasy, średnio poważni Beduini (poważni inwestują na zachodzie) którzy w każdej chwili mogą wsiąść na wielbłąda i przez Słowację do domciu a za plecami łuna nad reymonta.
Poza tym jak ktoś wydaje 40 baniek to chyba robi wywiad jak może być z kibicami gdy się zacznie przeginać pałkę.
|
Bardzo mądry głos.
Umówmy się, na dłuższą metę TS by klubu nie pociągnął, nie w Polsce gdzie kasa TV jest śmieszna, nie w Krakowie, gdzie na mecze chodzi średnio powiedzmy optymistycznie 12k, w tym duża część ma bilety za 8zł, gdzie kontrakty reklamowe na front koszulki to nawet nie milion euro. Klub w modelu bez bogatego właściciela można utrzymać w Anglii, gdzie jest chora kasa TV, komplet na każdym meczu i globalne zainteresowanie.
Chcesz osiągnąć sukces w Polsce - musisz mieć bogatego właściciela. Koniec kropka, taki jest model. Świat ma w dupie polską piłkę, nie jest to produkt do spezedania za granicą, a bez tego wielkich pieniędzy nie będzie nigdy.
A jeżeli ma być to inwestor to sto razy wolę, żeby był to Niemiec za którym stoi poważne przedsiębiorstwo, mające aktywa w postaci fabryk, ludzi itd. niż Chińczyk z niewiadomej grupy kapitałowej czy inny Arab, który i tak nigdy tu nie zaglądnie. I tak wolę też Niemca z fabryką mebli niż polskiego pseudobiznesmena bez grosza przy dupie jak ten cały Smolny co chciał nas kupić czy inny Ślak, który chciał wziąć Śląsk. Prawda jest taka, że poważne polskoe firmy trzymają się z daleka od piłki z wielu względów.
Bardzo doceniam to co zrobił TS w krótkim czasie i z ciasnym budżetem i mam nadzieję, że nowy inwestor podejdzie do sprawy rozsądnie i duża część ludzi pracujących teraz w klubie w nim zostanie. Jednak jestem świadom, że jeżeli mamy grać o coś więcej, być klubem stabilnym, wyplacalnym, z pełną płynnością, w obecnych uwarunkowaniach potrzebujemy wujka z pieniędzmi.
Podsumowując - jestem ostrożnym optymistą.