szprotson napisał(a):

panie Velez - proszę wybaczyć ze porównałem do Darka Dudki po meczu ze Szczecinem, moj blad.
Jesli ten typ bedzie grał tak jak wczoraj to właśnie stałem sie jego fanem.
Ważne że ma odbiory i wygrywa główki, ważne że chyba każde podanie celne, jedno moze byc krótkie a drugie przeszywające całe boisko - myśle ze po wczorajszym meczu Alan oglada występ Veleza i nie potrafi zrozumieć o co chodzi. Ale wczoraj zapadło mi w pamiec cos innego - ktoś tam walczy na ciało i sie przepycha z Wiślakami - następna akcja i juz w tego typa wpierdala sie z gracja Velez "tłumacząc" ze to on rządzi. To jest pierdoła, ale dla mnie bardzo wazne jest ze chłopaki maja swiadomosc, ze biega za nimi Fredy z maczetą i tnie każdego. Wczoraj Śpiaczka, Gutkovski, Stefanik, Jovanovic - każdy spotkał sie z Velezem. Dobrze miec za plecami takiego "ochroniarza" jakim wczoraj był Velez. Nie rozumiem jak ktoś inny niż on mógł zostać graczem meczu?!
|
o to to

a ponadto naprwdę dobrze sięchłop ustawia. między 81 a 83 minutą samym ustawieniem przejął 3 piłki rywalom [ 2 razy przeciął podanie głową, 1 raz nogą]. Ponadto odbiór piłki! Potrafi odebrać i od razu zgubić zawodnika, co jest rzadkością. Gdyby tylko lepiej podawał - mielibyśmy już bramkę pod koniec 1 połowy.
JrQ- napisał(a):

Ja nie pamiętam.
Z Termaliką zawsze mamy u siebie ciężkie mecze, tym bardziej cieszy zwycięstwo : )))
|
Wkręcił go 3-4 razy w prawo i lewo na zmianę, a pozniej padł gol dla L
ChG napisał(a):

|
Porównajcie sobie ile wchodząc z ławki dawał Wiśle wielki talent, nowy Frankowski, przyszły idol kibiców Białej Gwiazdy, czyli 19-letni wówczas Tomasz Zając i ile dał dziś 19-letni Wojtkowski.
|
Póki co Kamil grał trochę chaotycznie. Gdy miał piłkę, to miał za dużo pomysłów i koniec końców wybierał te słabsze pomysły. Na plus jest aspekt fizyczny, parę sprintów w tą i w tamtą, a on dalej może. Pożyjemy , zobaczymy.