Widzę, że większość odczucia podobne... ja dołączę do grona wyżej piszących.
Nagle pojawił się wybawca na białym koniu, który zmieni wszystko w złoto. Akurat teraz, gdy największe gówno wydało się być opanowane, drużyna zaczęła ciułać punkty, a kwestie kolejnych dochodów za transfery są na wyciągnięcie ręki vide Brlek czy ktoś z reszty Hiszpanów.
Nie przypominam sobie, drużyny w polskiej lidze, z obcym kapitałem (może poza starym Dewoo), która cokolwiek znaczącego osiągnęła w lidze czy pucharach...
btw - tak się ostatnio zastanawiałem, gdzie jeszcze Smudę będzie okazja zobaczyć
