Niepokojące.
Jedynym podmiotem zainteresowanym wejściem inwestora w taki sposób był BC.
Zakładając, że TS miał mu zapłacić za Wisłę SA 3 mln zł w perspektywie 4 lat (kwoty i terminy fikcyjne) to dla niego lepszym jest, jeśli ktoś przyjdzie i zapłaci mu np. 6 mln od razu.
40 000 001 wydawało się kwotą zaporową, ale... kto zagwarantuje, że tych 34 mln różnicy nie wykłada sam BC? Przecież to do niego wraca.
Władze klubu w szoku? Nic dziwnego. Organizacyjnie wyprowadzają klub na prostą, rozmawiają z bardzo dużą firmą o ogromnej inwestycji i nagle może nie być niczego.
Na TT plotki, że odjeście DJ z klubu miało coś z tym wspólnego. Farmazon.
Po co jakiejś firmie meblowej z Niemiec klub sportowy?
Ejdzbiol napisał(a):

|
Jak dla mnie trzeba na to popatrzeć w najprostszy możliwy sposób. TS zaczął ogarniać organizację i sponsoring dla klubu, jakoś to zaczęło wyglądać. Klub ma wyniki, pasjonatów, ustawiony "do pionu" pion sportowy i tak naprawdę jedyne czego brakowało TSowi to... kasy. Może to właśnie tak będzie wyglądać? Przejęcie na zasadzie partnerstwa? (...)
|
Zdecydowanie tak nie będzie. Przecież oni mogli wejść w klub "na zasadzie partnerstwa" nie wydając 40 mln na jego zakup. Wystarczyło poczekać do 23 lipca i dogadać się z TS później, a 40 mln wpakować w inwestycję w klub a nie płacić BC.