Jak dla mnie trzeba na to popatrzeć w najprostszy możliwy sposób. TS zaczął ogarniać organizację i sponsoring dla klubu, jakoś to zaczęło wyglądać. Klub ma wyniki, pasjonatów, ustawiony "do pionu" pion sportowy i tak naprawdę jedyne czego brakowało TSowi to... kasy. Może to właśnie tak będzie wyglądać? Przejęcie na zasadzie partnerstwa? Panowie/Panie zrobiliście tu świetną robotę za 5 złotych, wspomożemy klub finansowo w zamian za ogromną reklamę i przedstawienie jako dobrodzieja? Jasne, można marzyć ale to wcale nie wygląda na taki głupi ruch finansowo, nawet za 40 melonów. Cokolwiek się z tą naszą Wisłą nie stanie, jeśli ktoś przygarnie długi po Cupiale to trzeba go witać jako zbawcę, pomimo tego jak fajnie dziś to wszystko zaczynało wyglądać. Ta bajka mogła się skończyć w każdej chwil... jeden trup z szafy więcej, jeden więcej wyrok sądu i gracze mogli rozwiązywać kontrakty, żegnać się z klubem. Nie wspominając o długu wobec miasta.
Podsumowując: jakoś to będzie!
