|
panie Velez - proszę wybaczyć ze porównałem do Darka Dudki po meczu ze Szczecinem, moj blad.
Jesli ten typ bedzie grał tak jak wczoraj to właśnie stałem sie jego fanem.
Ważne że ma odbiory i wygrywa główki, ważne że chyba każde podanie celne, jedno moze byc krótkie a drugie przeszywające całe boisko - myśle ze po wczorajszym meczu Alan oglada występ Veleza i nie potrafi zrozumieć o co chodzi. Ale wczoraj zapadło mi w pamiec cos innego - ktoś tam walczy na ciało i sie przepycha z Wiślakami - następna akcja i juz w tego typa wpierdala sie z gracja Velez "tłumacząc" ze to on rządzi. To jest pierdoła, ale dla mnie bardzo wazne jest ze chłopaki maja swiadomosc, ze biega za nimi Fredy z maczetą i tnie każdego. Wczoraj Śpiaczka, Gutkovski, Stefanik, Jovanovic - każdy spotkał sie z Velezem. Dobrze miec za plecami takiego "ochroniarza" jakim wczoraj był Velez. Nie rozumiem jak ktoś inny niż on mógł zostać graczem meczu?!
Carlitos swietnie - z kazdej piłki jest w stanie coś wyciagnąć.
Cuesta - bardzo pewnie. Nie mam obawy jak leci piłka w szesnastkę Wisły
Wojtkowski - wygląda jakby miał 300 pomysłow na minute i nie wiedział który ma wybrać. Dobre zagranie przeplatał złym. Nie wiem co o nim myśleć, jak go widze to czuje sie jakby wchodził jakiś "szalony murzyn" który moze strzelić 3 gole ale moze tez dac przeciwnikowi na sam na sam.
Gonzalez - imho najsłabiej ze wszystkich.
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
|