|
Ostatnio w sezonie 2009/2010 (mistrzostwo Lecha po golu Jopa, kiedy to było...) po dwóch pierwszych meczach mieliśmy komplet punktów (ostatecznie mieliśmy 6 wygranych meczów pod rząd, a dopiero w 10 kolejce doznaliśmy pierwszej porażki).
Dzisiaj jest świetna okazja, by przełamać złą passę, choć nie podchodziłbym do meczu z hurraoptymizmem, akurat "Słoniki" dość dobrze czują się w Krakowie, a po zmianie trenera są póki co trudni do ocenienia, podobnie jak nasza drużyna po letnich transferach.
Dzisiaj liczę na Małeckiego, Brleka i... Brożka, który zapewne zagra tylko fragment spotkania (o ile w ogóle wyjdzie na boisko), lecz podobnie jak w przypadku Zdenka - lepiej się czuje, gdy ma obok siebie drugiego napastnika, a Carlitos może z nim stworzyć ciekawy, technicznie grający duet. W ostatnich latach Brożek podczas trwania potkania często wcielał się w rolę rozgrywającego, wycofując się po piłkę do linii pomocy i uruchamiając skrzydłowych. Teraz mógłby również pograć z szybkim napastnikiem.
|