|
Oczywiście że grzech. O pewnych rzeczach w ogóle się nie powinno dyskutować, czymś takim jest zmiana nazwy naszego klubu.
To Tak jakbyś rozmawiał z żoną o karierze zawodowej córki, i analizował ile kasy i jakie warunki pracy by miala gdyby rozpoczęła pracę jako prostytutka. Niezależnie czy po takiej rozmowie ten zawod by jej rekomendowaliscie czy odradzali - sam fakt, że rozważaliście taka opcję - czyni z was złych rodziców.
Ja tak postrzegam zmianę nazwy, barw, stadionu itd.
|