|
Może to tyle trwać. Już same kwestie proceduralne, jeśłi firma jest globalna to jej centrala może być poza granicami Polski, więc każde ustalenia, tłumaczenia muszą być tłumaczone przez/dla prawników, nie mówiących po polsku. Później zarząd, który ma X innych spraw na głowie. Może w grę wchodzą też jakieś tereny i wtedy trzeba wszystko dogadywać jeszcze z innymi podmiotami.
W tego typu strukturach wszystko trwa bardzo długo, bo musi być wieloetapowa akceptacja czy też włączone muszą być różne działy, dla których często jest to temat extra, w żaden sposób nie priorytetowy. Wiadomo gdyby zamknąć wszystkich odpowiedzialnych na miesiąc w jednym hotelu - pewnie dogadaliby się, ale tak wszystko też przeciąga się, bo nikt nie zajmuje się tylko tym, czasem jednej odpowiedzialnej za akcept osoby nie ma co blokuje dalsze rozmowy itp.
Wariantów jest mnóstwo. Ważne, że temat jest, oby był w tajemnicy do podpisania i wszystko skończyło się dobrze. Rok zleci szybko.
|