|
chciałbym wrzucić ziarnko do dyskusji Kostal vs Kamil , zaznaczam że mój post nie ma na celu deprecjonowac Kamila
chciałbym tylko zdeprecjonować argument że skoro skauci RB Lipsk coś tam w nim kiedyś widzieli to wiadomo że kozak
otóż w mocnych klubach częstą praktyką jest pobieranie młodziutkich piłkarzy w ilościach hurtowych, licząc na to że ich talent odpali, kto bogatemu zabroni ?
były już takie przypadki które wywoływały orgazmy polskiej prasy sportowej np młody Maciej Korzym w Chelsea (2004) , Król w Realu Madryt (2007), czy żeby daleko nie szukać nasz Misiek w AC Milan ( a jak sie ich przygody skończyly - wiadomo )
prawdopodobnie , analogiczna sytuacja była z Kamilem , nam pozostaje mieć tylko nadzieje że odpali u nas , na nasze warunki będzie gwiazdą (napewno łatwiejsze to niż w bundeslidze) i że na nim zarobimy
|