Wyświetl pojedynczy post
piotrek06
Senior Member
 
 
Od: 04.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#24004
Stary 18.07.2017, 12:39
X-Ray napisał(a):Wyświetl post
Legia Warszawa i Lech Poznań, to drużyny mocniejsze od nas kadrowo. Lechia na chwile obecną również, bo to ile warci są nasi nowi zawodnicy, dopiero pokaże czas. Ich piłkarze natomiast już pokazali, że są wstanie walczyć o najwyższe cele. Poza tą trójką, nie widzę zespołu z którym nie moglibyśmy rywalizować jak równy z równym. Dlatego marzenia o pucharach nie są nad wyrost, zakładając, że czwarte miejsce będzie premiowane grą w eliminacjach. Niestety, musimy pamiętać, że bardzo możliwe jest, że Brlek odejdzie w zimowym okienku, aby zarobić na nim więcej, niż będzie to możliwe po sezonie. Osobiście nie wierze, w możliwość aby Petar podpisał nowy kontrakt. Nie będzie chciał kombinować, aby w jakikolwiek sposób utrudniać sobie późniejszy transfer. Chyba, że zostałaby wpisana jakaś stosunkowo niska klauzula, a zastąpienie Brleka nie będzie tak łatwe jak znalezienie następcy za Mączyńskiego.
Zakładając, że ten pierwszy mecz to nie były miłe złego początki i, że w dalszej części sezonu będziemy prezentować dobrą stabilną formę( teraz to tylko wróżenie z fusów równie dobrze możemy bić sie o wejście do 8) to nawet ta "wielka" trójka jest spokojnie do ruszenia. Jasne, są od nas silniejsi kadrowo a finansowo to dzieli nas przepaść, ale tak naprawdę, to żeby w naszej lidze być na pudle wcale nie trzeba kosić równo konkurencji, wystarczy nie tracić głupio punktów z przeciętniakami. Nie zgadzam się też, że Lech pokazał, że ma piłkarzy gotowych do walki o najwyższe cele bo ich obecny skład to jak na razie dostał w mordę od jakiś pastuchów i zremisował z beniaminkiem. Z biegiem czasu pewnie będą wyglądać dużo lepiej a na finiszu będą w czubie tabeli ale na razie to nic specjalnego nie pokazali. Tak na prawdę to co mnie martwi to regularność bo to jest to co odróżnia dobrego zawodnika od przeciętnego. To był największy problem w zeszłym sezonie, Boguski albo walnął 3 bramki albo potykał się o własne nogi, Małecki przez kilka kolejek ciągnął zespół żeby później przez kilka następnych być całkowicie bezproduktywnym, Ivan w jednym meczu grał naprawdę dobrze żeby tydzień później dać się ogrywać jak dziecko. Właściwie to chyba tylko Brlek, Mączyński, Głowacki, Załuska prezentowali w miarę równy dobry poziom.

Odpowiedz cytując