



Jak ktos ma problemy ze soba to niestety ale musi grac w klubie (lidze?) gdzie jest mniejsza presja/wymagania.
U nas jest jakas dziwna moda na zaglaskiwanie zawodnikow. Bo ma talent, bo trzeba ostroznie, bo zeby nie urazic.
Ku(#*$a. Jak slysze takie pie#*(*#nie to mi sie slabo robi.
Na szczescie Kiko to jest inny typ. Pracuje z zawodnikami glownie na treningach, nad rozwojem ich umiejetnosci i oni poprzez poczucie ze staja sie lepszymi zawodnikami takze czuja sie mocniejsi psychicznie.
Niestety, ale kazdy psycholog ci powiem, ze kazda bariera, ktora jest w glowie, wynika ze strachu. W przypadku polskiego pilkarza ze strachu ze nie uda mu sie kopnac prosto pilki


