Nie przesadzajmy z tym remisem w ciemno jakbyśmy do Poznania albo Wawy jechali. Chyba zapominacie kim jest Pogoń, a na pewno nie jest hegemonem tej ligi. Gramy o zwycięstwo z tym zastrzeżeniem, że dokonało się wiele zmian i nie można pruć się o nie daj Boże przegraną.
Skoro rok temu potrafiliśmy wygrać z nimi mając na boisku Urygę i Mójtę i bramki strzelali dla nas Brożek i Pietrzak, to co teraz może pójść źle?
