Rustin napisał(a):

|
Po prostu śmieszy mnie tok rozumowania ludzi, którzy liczą na to, że ktoś "przejedzie Mączyńskiemu po nogach"
|
Ten typ filozofii i jego efekty został opisany ostatnio w wywiadzie Damiana Burasa:
W drugim meczu skasował mnie Marcin Malinowski, legenda Ruchu. Ograłem go bezczelnie, w sumie to go nawet ośmieszyłem i trochę się w....ił. Nie wiedziałem, że za mną biegnie, już miałem podawać, a tu wziął mi nogi w kleszcze i… wykręcił. Od razu czułem, ze poszły więzadła.
Wiele rozumiem, ale nigdy nie zrozumiem chęci zrobienia drugiemu zawodnikowi krzywdy w imię urażonych ambicji.