|
Dla mnie jest oczywiste, że musi nastąpić jakiś ruch. Tu nie chodzi o to, że TS sobie nie radzi albo robi coś źle, ale po prostu pewnych rzeczy nie jesteś w stanie przeskoczyć. Choćbyś stanął na głowie to jak pieniędzy nie ma to ich nie wyczarujesz bez dofinansowania z zewnątrz. A pola gdzie można zaoszczędzić się kończą. Z budżetu płac Wisła już praktycznie zejść niżej nie może jeśli chce utrzymywać poziom sportowy na ESA. Można liczyć na sprzedaż np. Brleka, ale tych pieniędzy za chwilę już nie będzie, bo trzeba redukować zadłużenie. Więc dla mnie pytanie nie brzmi czy tylko kiedy wejdzie tu ktoś z kasą.
Wpływów z biletów czy karnetów nie będzie wyższych, nie ma się co łudzić. Taki ma Wisła profil kibica, rozpieszczonego 20 letnią erą sukcesów. Dopóki nie będzie tu gry o wynik czy nazwisk w drużynie to będzie +/- 10 tys. na mecz. I cena tegoż biletu czy karnetu nie ma tu zupełnie nic do rzeczy.
|