Karherop napisał(a):

Kostal zaliczył w poprzednim sezonie nawet spotkanie w europejskich pucharach, no no. Czuję nosem, że po 2-3 kolejkach wywalczy pierwszy skład i będzie z niego prawdziwe wzmocnienie.
Wg mnie wszyscy zawodnicy którzy przyszli są potencjalnie zawodnikami na pierwszy skład. W odróżnieniu od zimowego okna, w którym z 8 transferów przynajmniej czterech: Echavarria, Bartkowski, Słomka, Spicic wyglądało dość przeciętnie (Słomka jako inwestycja) a z pozostałych tylko Videmont i Valencia nie spełnili oczekiwań. Ivan z Llonchem to były strzały w 10, choć ten drugi był większą zagadką.
Można pokusić się też o porównanie zawodników którzy teraz odeszli a tych którzy przyszli, pozycja po pozycji:
Załuska - Cuesta
Zachara - Carlitos
Valencia - Wojtkowski
Mączyński - Halilovic
Spicic - Arsenić
Uryga - Velez
Miśkiewicz - Chorążka (z CLJ)
Echavarria - Kostal
|
a ja się z Tobą całkowicie nie zgodzę,
czym się różni wygląd przeciętny Echavarii, a nie spełnienie oczekiwań przez Valencie?
obaj nie nadawali się do Wisły, wogóle widziałeś tego pierwszego? od biedy nawet w rezerwach nie grał,
Spicic przeciętny? jak grał to było po nim widać, że nie jest to ogór i śmiało można byłoby go dać na LO i...gdyby dano mu więcej szans to by posadził Sadloka, potencjał pokazał, szybkość, wymienność podań, wrzutkę, kwestia zgrania z zespołem by udoskonalić lewą stronę boiska,
co Ivan Gonzalez zrobił by nazywać go strzałem w 10? każdy się nim podnieca, a jedynie w czym jest dobry to w przerzucie, bo ani skutecznie nie przerwie akcji (robi to jakoś delikatnie), a gdy zdecyduje się przerwać to idzie na całość (dwie czerwone kartki, mnóstwo żółtych),
nie zdziwię się jak Ivan będzie aktualnie ostatnim wyborem Kiko na stopera,
Videmont koordynacją i czuciem piłki przypominał zawodnika A klasy, dziwisz się, że nie dostał ani minuty w sparingach? to niewypał, a nie ktoś kto nie spełnił oczekiwań,
jedną wrzutą do Brleka nie przekreśli całego jego negatywnego obrazu,
Kostal okej pokazał się w sparingach, ale nie chwalmy dnia przed zachodem słońca, już był tutaj jakiś Bałaszow król sparingów, a w meczach robił wiatr bez efektów
ale tak, Llonch to strzał w 10 i Słomka to inwestycja, czuję, że ten drugi jak nie walnie sodą w głowę to może pokazać spory potencjał, takiego prowadzenia piłki i dryblingu to ja nie widziałem u młodego odkąd w 2005 zawitał do nas Błaszczykowski
jedynie czym się martwię to...bramkarzem, Cuesta ani jednej konkretnej piłki nie wyjął, co w bramkę to wpadało, chłop 195cm, a piłki obok niego puszczał, okej zagra źle to wejdzie drugi bramkarz, tylko zamiana bramkarza na ręcznik to jakaś niedorzeczność, w obwodzie jest jeszcze niedoświadczony Chorążka