Merkury napisał(a):

|
Transfery na miarę naszych finansowych możliwości, z zimowych transferów wypaliły dwa przynajmniej na dzień dzisiejszy. W dalszym ciągu brakuje jakości w ataku i zobaczymy jak zespół zareaguje na brak Mączyńskiego w środku pola. Uważam, że w przypadku odejścia, któregokolwiek jeszcze zawodnika z podstawowego składu będzie przeze mnie oceniane in minus w stosunku do poprzedniego sezonu , który to zakończyliśmy na 6 miejscu, przy czym na grę Wisły w ostatnich kolejkach poprzedniej kampanii nie dało się patrzeć.
|
Nikt w tej lidze nie ma gwarancji jakości w ataku odkąd Nikolić przeszedł do MLS. Czym przy naszej sytuacji finansowej mielibyśmy skusić zawodnika, który z powodzeniem może grać i zarabiać 3x więcej w Holandii czy Belgii?
Jeśli chodzi o zimowe transfery i te, które wypaliły, to mniemam, że chodzi o Ivana i Pola. Odpalił także Spicić, ale został odpalony. Bartkowski trafił na odkrycie prawej obrony-Cywkę,dwaj turyści z kraju kokainą płynącego przyjechali z myślą, że będą murowanymi faworytami do pierwszej drużyny, ale chyba się przeliczyli. O Semirze nikt o zdrowych zmysłach nie myślał jako o wzmocnieniu 'na już'-przecież gość pół roku w piłkę nie grał. Videmont może i nie zalicza się do ulubieńców Kiko, jednak krzywdzącym dla niego byłoby nazwać go bezproduktywnym.
W tym okienku przyszli zawodnicy z mocniejszą reputacją. Ok, Cuesta nie grał zbyt wiele w ostatnich latach, ale przecież nie rywalizował o miejsce w '11' z Pawełkiem. Wojtkowski i Arsenić na pewno będą potrzebowali czasu, bo dojść do właściwej dyspozycji, bo z różnych przyczyn nie mieli ostatnio styczności z poważną piłką. Niemniej jednak potencjał jest widoczny, a szczególnie w przypadku Wojtkowskiego, którego to możliwości dostrzegli najpierw skauci Lipska, a następnie trener. Halilović i Kostal to młode chłopaki z widocznymi na pierwszy rzut oka umiejętnościami pozwalającymi na grę w tej lidze. Pytanie czy głowa dojedzie w meczach o stawkę. Velez aka Brutal Zabijaka sprowadzany niejako na zastępstwo Urygi, bo i ŚO i ŚPD może grać na leszcza nie wygląda, a potwierdza to tylko jego CV. Carlitos strzelał dość regularnie w 3 lidze hiszpańskiej, a przecież najlepszym świadectwem niskiego poziomu tejże ligi są nasze dwa zimowe nabytki, które od pierwszych meczów wyróżniają się na tle drużyny.
Ten stan rzeczy nie pozwala mi patrzeć na zbliżający się sezon inaczej, niż z wielkimi nadziejami.
Co do sprzedaży Brleka to ehh, ale muszę się zgodzić z Merkurym, że w takim wypadku należałoby szukać zastępstwa. Ale przeciez 2mln ojro to nie w dmuchał i za 1/10 można sprowadzić kogoś, kto do zminimalizuje stratę jakości.