|
Idea zacna, ale sprzedawanie dwóch podstawowych zawodników, grających niemal na tej samej pozycji w jednym okienku to według mnie lekki samobój. Tym bardziej że odszedł też Uryga - jaki by nie był, stanowił alternatywę w środku pola i znał dobrze resztę chłopaków. A chcąc nie chcąc, wkomponowanie nowych piłkarzy na te pozycję musi potrwać. Brlek jak do nas przyszedł też nadawał się jedynie do grzania ławy.
Oczywiście tylko gdybam, ale moim zdaniem stawianiem od początku na Halilovicia w kolejnych meczach od 1-90 min., może równie dobrze tego grajka spalić, jeśli pierwszy mecz - odpukać - nie wyjdzie mu tak jak sam by sobie tego życzył. Bo presja na nim będzie wówczas po prostu zbyt duża. A Stilić niestety nadaje się obecnie chyba tylko do grania na luzie w sparingach albo do wchodzenia przy wyniku 3:0 dla nas, gdzie można odpuścić o grać bez ciśnienia. Więc jeżeli nowy środkowy pomocnik nie okaże się dla nas zbawieniem z marszu (jak Llonch), to po prostu trzeba będzie dać mu czas i spokój w przystosowaniu się do nowej ligi i nowych kolegów.
|