w4syl napisał(a):

Ja myślę, że tu wcale nie chodzi o ustawienie z trójką obrońców na cały mecz tylko o zmianę ustawienia/taktyki w trakcie meczu w oparciu (lub nie) o sytuację, wynik na boisku, tak aby móc tym zaskoczyć przeciwnika, być nieprzewidywalnym. Dlatego to ćwiczą aby umieli to wprowadzać w trakcie meczu. Czwórką obrońców to oni grać potrafią, nie trzeba ich tego uczyć.
Tak ma wyglądać nowoczesny futbol a nie sztywne np. 4:5:1. I jedyne zaskoczenie dla przeciwnika to zamiana pozycjami dwóch skrzydłowych.
|
Jakby trenowanie sprowadzało się do tego, że trener pisze na tablicy system i karze grać to każdy mógłby być trenerem. Mówienie, że tylko to może zaskoczyć przeciwnika to podważanie istnienia czegoś takiego jak taktyka, schematy rozgrywania akcji itp
Na razie zdaje się, że ten system jest większym zaskoczeniem dla nas niż przeciwników. Póki co nic z tego nie wychodzi i piłkarze siłę bronią systemu szukają pozytywów po porażce, na przekór tego co naprawdę myślą. Nie sądzę, że Głowacki, który ponad 20 lat gra na czterech obrońców skacze z radości, że musi dostosować się do fanaberii trenera.