|
Z napastnikiem nigdy nie wiadomo do końca czy odpali, czy nie. Nie takie kozaki z ataku sprowadzane w przeszlości do polskiej ligi za gruby hajs rozczarowywały potem na całej linii. Najbardziej martwi mnie ta niepewność w obronie. Na papierze wszystko wygląda ładnie pięknie, ale naszą bolączką nadal jest to, że tracimy stanowczo zbyt dużo bramek. 57 bramek straconych w ubiegłym sezonie, to stanowczo za dużo i czas wreszcie, by Kiko głębiej zastanowił się, co jest tego przyczyną.
W moim sercu jedna wiara, jeden klub, jedno bicie, Wisła Kraków ponad życie!!!
|