Cóż... życie toczy się dalej.
Ciekawi mnie tylko ile w końcu za niego dostaliśmy-jeśli nawet nie 500t tj. najlepsza informacja o stanie naszych finansów. I to pewnie nie ostatni transfer z Wisły (oby skończyło się tylko na jeszcze jednym).
Pozwolę sobie dołożyć też cegiełkę (a co mi tam) do Waszych rozważań nt. etyki, moralności, zasad itd... - "kto jest bez grzechu..."

Pewnie to gdzieś słyszeliście...


