Barti napisał(a):

|
To ilu jest materialistów na tym świecie jest zatrważające. Ostatnie wydarzenia to pokazały.Usprawiedliwia się kłamstwo, chęcią zarobienia pieniędzy. Ja nikomu dóbr materialnych nie zazdroszczę. Nie przeszkadza mi to, że ktoś zarabia po kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie. Żenujące jest jednak to, że człowiek posuwa się do ohydnych kłamstw, żeby osiągnąć maksymalny zysk i znajduje się kilkudziesięciu klakierów, którzy to rozumieją i bronią takich postaw. Dla coraz większej liczby osób, nie liczą się już żadne świętości.Takie słowa jak honor, wywołują uśmiech politowania na ich twarzach.
|
Pozwolę sobie na komentarz.
1) prawdomówność i honor nie mogą być logicznie jednocześnie najwyższymi i absolutnymi wartościami, bo istnieją sytuacje, w których trzeba między nimi wyważać (np. przydarzy Ci się coś bardzo wstydliwego i zostaniesz zapytany, czy to prawda...);
2) prawdomówność raczej nie jest najwyższą i absolutną wartością, bo łatwo wyobrazić sobie sytuację, w której intuicyjnie rozpoznajemy moralność kłamstwa (np. Gestapo wpada do kamienicy i pyta, czy ukrywasz powstańca...);
3) honor również raczej nie jest najwyższą i absolutną wartością, bo inaczej niemożliwe byłoby funkcjonowanie w społeczeństwie (np. pokłóciłeś się w sposób ambicjonalny z rodzicami - przyznajesz się po czasie do błędu i przepraszasz, czy już nigdy się do nich nie odzywasz...), albo nawet przeżycie (np. spotykasz na ulicy mężczyznę z bronią, który Cię obraża - rzucasz się na niego jak Steven Seagal, czy odchodzisz zadowolony, że Cię nie zastrzelił...);
4) kłamstwo dla pieniędzy jest czymś powszechnym (np. znienawidzony szef pyta Cię w pracy, czy go lubisz...).
Nie podobało mi się zachowanie Mączyńskiego (samej decyzji o przenosinach nie oceniam), ale używasz bardzo dużych słów, które - jak podejrzewam - nie zawsze byłbyś gotów wcielić w życie. Podobnie jak Mączyński.