Mnie tylko strasznie ciekawi, czy gdyby poszedł np. do Amiki to też byłby tutaj taki płacz. Ale wiadomo, to Legia, największa kosa, wiec obraza majestatu.
Wiadomo, Mąka niepotrzebnie chlapał ozorem kiedyś i teraz sam jest sobie winien, ale sportowo i finansowo to nie jest to wcale takie złe rozwiązanie, raczej z pkt widzenia Legii to branie za całkiem niemałe pieniądze 30 letniego defensywnego pomocnika, którego za pół roku mogli by mieć za darmo (tak, z ich plecami właśnie za pół roku, a nie za rok - vide Cierzniak :d) który przecież wcale żadną gwiazda nie jest, a nawet nie wybija się jakoś znacząco ponad przeciętność i, (jeśli to prawda) płacenie mu potem półtora miliona złotych rocznie to lekka przesada