|
Tak sie zastanawiam ile z tych osób która tak pięknie ciśnie po Mące, jest tak wielkimi Wiślakami i tydzień w tydzień chodzi na stadion, a woli pójść później w miasto i tam rozwalić kase zamiast wydać na bilet?
Oczywiście, to jak się chłop zaplątał to jakaś masakra.
Sęk w tym, że skoro jeszcze 2 miesiące temu pisał że zostanie, a 3 miesiace temu mówił w C+ że nie przejdzie do Legii, to znaczy że musiało się coś stać w międzyczasie - z pewnością nieporozumienia z zarządem były, być może nie pasowała mu osoba trenera znikąd który nawet po angielsku nie mówi, z pewnościa granie w kulki z wypłatami miały na to wpływ (Mąka MIAŁ prawo zerwac kontrakt i nie dość że Wisła nic by nie zarobiła to jeszcze musialaby bo coś zaplacic).
Trzeba patrzeć na dwie strony - po Wdowczyku kolejna osoba która chce odejsść.
Miał swoje powody, innych ofert za Mąke nie było (gdzie nasz dyr sportowy ktory nie potrafi znalesc kupca na podstawowego środkowego mocnika 6 druzyny na swiecie), to idzie tam gdzie ma awans sportowy.
Ale oczywiście sposób w jaki to robi to mosta do nieba, strasznie sie zagubil i pozniej juz (z jego perspektywy) nie mial odwrotu...
|