Wyświetl pojedynczy post
Karherop
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#79179
Stary 05.07.2017, 16:49
Wiślak709 napisał(a):Wyświetl post
Kibicom Legii nigdy nie przeszkadzały transfery do ich klubu z klubów "znienawidzonych". Nie trzeba przecież wracać do czasów wojska. Bereś, Hama to przecież nie tak odległa przeszłość, a traktują ich jak swoich. Nawet z Hamą była kampania przed meczem z Lechem i połowa legijnego twittera miała avatary z "jokerem Kasprem" . Nie wspominając o takich nabytkach jak Cierzniak czy Handzlik.
Idę o zakład, że jakby tak "lubiany" przez nich Małecki, którego pozdrawiają, odpukać, również do nich poszedł, to po jednej bramce dla elki w jego wykonaniu z żylety poleciałoby gromie "Patryk Małecki".
Ludzie bez kręgosłupa.

Jak już pisałem, jak chcą Mąkę, niech go biorą, tylko niech płacą całą kwotę od razu. Żadne raty.
Zresztą kłopot pojawiłby się dopiero jakby ten transfer się wysypał teraz, bo co wtedy z Krzychem zrobić? Miałby grać nadal u nas? No bez jaj.

Mógł chcieć odejść, nawet do Legii, ale z klasą, nie po cyrku, który zrobił. I tego najbardziej szkoda.
Z całym szacunkiem, ale my w podobnych sytuacjach nie jesteśmy lepsi. Nie trzeba było długo szukać wystarczy wspomnieć skandowanie z trybun "Dariusz Wdowczyk" albo 'Rafał Wolski". A pamiętam, też oczekiwania z jakimi witaliśmy chociażby Svitlice w Wiśle.

Jak przychodzi do klubu dobry zawodnik rywala to raczej zapomina się o tym co było kiedyś i cieszysz się, że podkupiłeś go rywalowi. Choć równocześnie nie sądzę, że ktoś będzie traktował Mączyńskiego w Legii kimś ponad najemnika jednego z wielu.

Oczywiście my różniąc się od Legii w czasach gdy byliśmy hegemonem nie zabiegaliśmy o piłkarzy Legii, choć spokojnie moglibyśmy wtedy wykupić dowolnego ich gracza (w czasach upadającego Daewoo), a jednak tego nie robiliśmy. Choć i dość kuriozalnych transferów bezgotówkowych mieliśmy wiele (np Kaczorowski).

krzaq12 napisał(a):Wyświetl post
Kurde a ja narzekałem na Alana.

Mogłeś szanować chłopie wychowanka swego bo możesz mieć wychowanka sprzedajnego.

Lawirant Krzyś. Persona non grata.
Nikt o Alana zabiegał więc jego zachowanie było normalne. Gdyby był "coś wart" piłkarsko to by już dawno miałby klub. Pamiętam jak czytałem wywiady ze Stolarskim gdy jeszcze mu nie odbiła palma. Dałbym sobie za niego rękę uciąć, że nie opuści Wisły w pierwszej nadarzającej się okazji.

Ktoś pytał o Kostala. Podobno dzisiaj trwają negocjacje i póki co rozbija się o wysokość kontraktu. Z dobrych informacji podobno nie trzeba za niego płacić wielkiego ekwiwalentu oraz sam zawodnik bardzo chce do nas przejść.
Odpowiedz cytując