Kurz napisał(a):

|
Ja zupełnie w innym tonie. Chciałbym podziękować Mące za grę w Wiśle i nierozwiązanie kontraktu z winy klubu przy pierwszej nadarzającej się okazji. Szkoda, że jego bytność tutaj przypadła na tak ciężki okres dla Wisły. Życzę mu też wszystkiego najlepszego w nowym klubie, bo ogólnie Legia nic wyjątkowego dla mnie emocjonalnie nie znaczy, a Krzysiek, jakby nie było, zasłużył na szacunek.
|
Jego bytność w klubie to trochę dłużej niż 2 lata. W czasach świetności był zbyt cienki, aby grać u nas w pierwszym składzie. Gdyby lata świetności trwały nadal, wówczas nie byłoby tematu, bo by najzwyczajniej w świecie nie został naszym zawodnikiem.