|
Mączyński to zawodnik, który jeszcze z 2 lata gwarantuje jakość. Później ju będzie odcinał kupony. Sportowo nie oszukujmy się szkoda chłopa.
Dziwię mu się jednak, że wiedząc i znając realia zdecydował się na taki krok. Kasa to tylko kasa. Po drodze przegrał wiele dóbr niematerialnych. Przez najbliższe lata facet nie ma życia w Krakowie. Splamił swoje nazwisko, zeszmacił się łamiąc dane słowo, przypiął sobie chyba najgorszą łatkę jaka jest możliwa.Niezrozumiałe jest to dla mnie, bo przecież mógł grać u nas na spokojnie do mistrzostw, a później odejść na ostatni kontrakt za granicę. Pewnie miałby propozycję i zarobiłby na emeryturę.
Nie porównujcie go do Cierzniaka, bo on był tylko jednym z wielu grajków, którzy u nas grali przez którki okres czasu. Wychowanek to wychowanek. Szkoda sobie strzępić język. Ktoś napisał na sąsiednim portalu wiślackim krótki, ale jakże treściwy komentarz: "Mały człowiek" i na tym zamknijmy historię jego transferu i to w jaki sposób Pan Mączyński do tego doprowadził.
|