|
Obie strony nie zachowały klasy (nie tylko Mączyński ale i Klub - to zresztą długa historia). Co nie zmienia faktu, że Mączyński się w tym wszystkim zwyczajnie pogubił i cała ta przygody była zwyczajnie żenująca. Przerosło go to. Tak zwyczajnie, po ludzku. Rozumiem motywację finansową, zwłaszcza w tym wieku piłkarz musi myśleć o przyszłości i rodzinie. Mnie osobiście ani grzeje ani ziębi przejście do L-ki, klub jak każdy inny. Naiwnością też jest oczekiwanie od zawodowych piłkarzy wierności barwom, bądźmy poważni.
Słabo, że sobie gębę wycierał wielkimi słowami, bo okazuje się, że ich zwyczajnie nie rozumiał. Szkoda, że tak to się kończy, ale umówmy się - kandydatem na Legendę Klubu nigdy nie był.
Ja dziękuję Panie Krzysztofie za wszystko co było dobre, powodzenia w meczach kadry. I proszę następnym razem 3 razy pomyśleć nim powie Pan coś ważnego.
|